Miałby nawet większość składu pod swoją koncepcję, ale obawiam się jednej zasadniczej kwestii. Jeżeli przyjdzie Ole lub manager tego typu, to znowu będziemy mieli kółeczko taktyczne i przejście w stylu Moyes > LvG > Mou. Kolejny rozpierdol taktyczny po niemal półtorej sezonu. Przejście z Ole na ETHa broniło się przynajmniej taktycznie, bo obaj preferowali zbliżony styl zespołu, a wcześniej nawet Mou z Solskjaerem przynajmniej mieli wspólną umiejętność wprowadzenia kontrataków i gry skrzydłami. Założenia taktyczne Amorima, to niemal przeciwieństwo Solskjaera i zawodnicy znowu będą mieli mętlik.



