Gdzieś mi mignęła ostatnio tabela z sezonu 2000-01. Śląsk wygrał fazę zasadniczą z bilansem 28-0 a po drodze do tytułu przegrał jeden mecz w play-offach. Z jednej strony teraz liga jest dużo bardziej wyrównana, z drugiej to tamten Śląsk potrafił grać w Eurolidze z Realem Madryt, Olympiakosem, Maccabi jak równy z równym, zdarzały się zwycięstwa. No i przede wszystkim polska liga produkowała więcej zawodników do reprezentacji, niezależnie od tego że dzisiaj można grać jednym kupionym Amerykaninem a wtedy nie (w tamtym czasie tylko McNaull dostał obywatelstwo i zaliczył kilka spotkań z orzełkiem na piersi, z tym że on chociaż kilka sezonów występował w lidze)FILIPPO828 pisze: ↑06 sty 2026, 19:13Stawka w polskiej koszykówce się wyrównała i to chyba dobrze. W ostatnich 7 latach mieliśmy siedmiu różnych mistrzów. To już nie to co kiedyś panowanie Śląska od 98 roku 5 tytułów
Wtedy kadra grała gorzej niż teraz, ale akurat to bardziej złożony i skomplikowany temat



