Dosc brutalna weryfikacja. Patrzac na date publikacji posta, mozna bylo miec wowczas oczekiwania, ze tych niewypalow bedzie mniej, a tak naprawde to Zalewski, Kaminski, Kiwior i Miszta wskoczyli na poziom wyzszy niz reszta. Nie jestem w stanie siegnac pamiecia i ocenic jak kazdy z nich sie prezentowal w tamtym okresie, ale mam wrazenie, ze czesc z nich i tak na wyrost sie tam pojawila (zwlaszcza ci ktorych znam ze Szczecina: Zurawski, Wedrychowski).
Kozlowski okreslany najwiekszym talentem wypluty przez Anglie, cos tam pokopal w Belgii i teraz niezle wyglada w Turcji. Ale to tylko Turcja. Fatalnie prowadzona kariera, ale jeszcze ma szanse zeby wskoczyc do top5, choc to chyba nie bedzie juz taki poziom na jakim mogl sie znalezc.
Walukiewicz? W momencie transferu do Wloch najwieksza nadzieja polskiej obrony. Tu sie wszystko zgadzalo. Kierunek, klub, nawet jezyka sie chlopak nauczyl przed wyjazdem. Poczatki niezle, potem kontuzja i teraz kopie sie nie na swojej pozycji. Tu nie wszystko stracone, ale zadna gwiazda defensywy juz raczej nie zostanie.
Karbownik chyba w koncu odnalazl swoja pozycje i nie jest to srodkowy pomocnik
Musialowski? Wiecej krzyku niz gry na poziomie, zaraz bedzie wypluty przez kolejny klub i zostanie mu powrot do ojczyzny i to raczej nie do klubu z topu.
Bialek zezlomowany przez kontuzje zanim jego kariera na dobre sie zaczela.
Urbanski wypluty przez Wlochy niczym nie wyroznia sie w polskiej lidze. Duzo szumu wokol talentu, ale gdy sie spojrzy na liczby to dramatycznie to wyglada i nie mowie tylko o grze w Legii.
Marchwinski wykorzystal swoj dobry moment w Lechu, wyjechal do Wloch i kontuzja go zniszczyla. Mial byc teraz zupelnie gdzie indziej, a wyglada na to, ze jest na zakrecie swojej kariery.
Piatkowski wypluty przez Austrie, wrocil do Polski, ale przylgnela mu latka goscia co poza Polska sobie nie poradzi. Nie skreslabym go jeszcze, ale tez oczekiwalem wiecej.
Wiecej jest tych nazwisk na liscie typu Wedrychowski, Lukasiak, Bida, Zurawski
Ciekawostka jest pewnie Iwo Kaczmarski, swego czasu bylo duze zamieszanie wokol jego osoby w Polsce, bo poodbnie jak Kozlowski byl okreslany wielkim talentem. Byla Korona, byl Rakow i nagle pojawil sie Iwo Kaczmarski, wszystko w jego nogach, bo szanse ma olbrzymia.



