Jednak przyzwyczajony w ostatnich latach byłem że o ile w lidze sobie z Bilbao radzimy o tyle jak już trzeba z nimi grać w CdR lub superpucharze to są wyłącznie thrillery lub horrory. Na szczęście nie dziś. Przejechaliśmy się po nich jak walec. Taki pressing przez cały mecz to ja lubię oglądać. Brawo drużyna i czekamy z kim w niedzielnym finale.



