Historia Bandery nie jest tak jednoznaczna jak Hitlera. Nie przesadzajmy. Chłop jest uznawany na Ukrainie za obrońcę niepodległości swojego kraju, nie był najeźdźcą. A to, że wałczył o tę niepodległość mordując Polaków, to inna para kaloszy. To tak jakby ktoś z innego kraju był oburzony, że ktoś wspomina Piłsudzkiego jako dobrą postać na kartach historii, bo przecież zrobił przewrót majowy i jak wy w ogóle śmiemy śmieć.
Nie problemem jest kult bandery u banderowców w kraju, tylko propagowanie tego w Polsce. Powinni dusić w zarodku jakiekolwiek przejawy tego. Ukraińców łapać i odsyłać. A to co oni sobie robią u siebie w chlewie to mało kogo interesuje.



