Nie mogłem oglądać dalej niż do 30 minuty, ale jeśli tak wyglądał ten mecz jak właśnie pierwsze dwa kwadranse to współczuję tym którzy wytrwali xd
Przez te 30 minut Liverpool chyba tylko raz był pod bramką Arsenalu i to po jakimś zesrańsku i nieporozumieniu defensywy, Arsenal coś próbował ale nijako, no i Trossard mnie irytował. Nonszalancja i głupie straty.



