Pewnie masz racje, te wszystkie ciule w postaci Hegsethów i innych miernych, biernych ale wiernych albo dostaną wyroki albo zostaną odsunięci w niepamięć, a Trump już pewnie będzie wąchał kwiatki od spodu albo pluł jadem w Mar-a-Lago.
Ale jakakolwiek wiara w system sprawiedliwości czy zaufanie do służb mocno ucierpi, ogólnie ta kadencja wygląda jakby była ustawiona pod to, żeby jeszcze bardziej dzielić społeczeństwo. Któż by się spodziewał.



