Ano. Stwierdziłem, że jak mam rywala o 400 rankingu większym to zamiast wdawac się w walkę pozycyjną to poddymię. Wymiana figury za dwa piony sprzed króla, osłabienie jego pozycji i opcja na przeganianie hetmana, który dużo odejść nie miał. Skonczyło się na tym, że atakując hetmana obejrzałem tylko miejsca gdzie może uciekać i podstawiłem mata w jednym.
Inna sprawa, że chyba niepotrzebnie się tak rankingiem przejąłem. Graliśmy przecież wcześniej i udało mi się tam doprowadzić w partii do naprawdę dobrej pozycji, wlasciwie wygranej. Po czym... podstawiłem mata w jednym
A co do drugiej partii to ja nie wiem co chess.com odwala, ale serio przerwać partię po kilkudziesięciu sekundach jak miałem blisko 7 minut z początkowych 10? Szczęście, że pozycja była wtedy w równowadze wg silnika i mi się moja całkiem podobała, więc nie powinno być



