Doszedłem do momentu, w którym uczenie się na sucho, bez żadnych rozmów nie sprawiało mi już takiej przyjemności. Skończyłem poziom A2 (52 rozdziały), jestem i tak zadowolony, bo nie dość, że coś tam rozumiem, to przez 4 lata udało mi się być w miarę konsekwentny, zdeterminowany i systematyczny. Choć zdarzały się dni, szczególnie w lato, że robiłem na szybko 1 lekcję tylko, bo nie było weny a chciałem utrzymać passę dni.
Ogólnie dla mnie super jest ta aplikacja, przetestowałem kilka na początku. Jak na darmową, to mimo że z uciążliwymi reklamami, jest ona naprawdę godna polecenia.
Mnie nie dziwi, że Lewy tak gada po hiszpańsku. Po pierwsze znajomość języka angielskiego bardzo pomaga, bo wiele rzeczy jest podobnych, i słowa i rozumienie czasów. Po drugie mając prywatnego nauczyciela, nauka wygląda zupełnie inaczej. Można zapytać o pełne zwroty, o wyjaśnienie różnic między użyciem jednego a drugiego. Ja musiałem to na sucho googlować.



