Kompany mnie z początku też nie przekonywał, zwłaszcza jak stawiał na ciągle zawodzących graczy typu Goretzka, ale w tym sezonie jest już inaczej i widać w obecnym Bayernie jego rękę. Ewidentnie zdobył szatnię, ma pełne zaufanie tak drużyny jak i działaczy. Nie marudzi na zawodników, których ma, nie ciśnie (przynajmniej oficjalnie) na wielkie transfery, a do tego w tym sezonie zaczął wprowadzać młodzież. Karl to już jest chyba wszystkim znany, ale powoli wprowadza przynajmniej do szerokiego składu inne perełki jak Cassiano Kiala czy Wisdom Mike. Nie bał się dzisiaj postawić na pomoc „przyszłości” czyli parę Pavlovic - Bischof. No i ułożył grę Upamecano, tworząc z niego jednego z najlepszych obecnie obrońców na świecie - w końcu Vincent sam był wyśmienitym defensorem


