Tego się już nie dowiemy nigdy co by było. Mimo wszystko PSG było cholernie mocne a ich popis siły w finale był dla mnie trochę terapią na zasadzie "a może jednak byśmy tego nie wygrali gdybyśmy wytrzymali te 2 i pół minuty"
Nie odbieraj mi tej terapii bo dobrze mi z nią i dzięki niej mogę łatwiej zapomnieć i skupiać się na teraźniejszości i przyszłości.



