Marynia z kolei to według mnie największy flop jaki mieliśmy. Bezpodstawna wiara w gościa, który na tym poziomie nigdy nie był i nie miał prawa być. Coś tam kopał lewą nogą i to tyle. 20 lat temu to faktycznie mógł być argument, ale w ostatnich latach? Chłop zachłysnął się jednym meczem z Wisłą gdzie wyłączył Sarkiego i poważnie widział się w repeentacji gdy tylko zbliżały się powołania. Bez jaj.
Karollo czemu tak rzadko tu zaglądasz? Jeszcze gdzieś stara Gwardia dyskutuje między soba?



