Ale nikt nie twierdzi, że pobyt w szpitalu nic nie kosztuje, tylko biorąc pod uwagę ile lat płaci się składki, to żeby '''wyjść na swoje'' to by się trzeba było sporo w tych szpitalach nasiedzieć.
Poza tym koszt kosztem, a jakość jakością. Na łóżko czekaliśmy dziś 3 godziny bo pielęgniarka Ukrainka nie dogadała się z salową Polką, że łóżko już gotowe. A jak po dwóch godzinach czekania miałem czelność zapytać co z łóżkiem to dostałem opierdol. To co leżącym już pacjentom podali na obiad pominę...



