@1234
Cała ta sprawa to i tak jest pikuś bo trzesienie ziemi w ogólnie pojętej klubowej piłce u nas - w kontekście pnk - przyjdzie za 3-4 lata. Arsene Wenger dość jasno mówił o tym na ostatnej konferencji UEFA. W tej chwili obowiązek posiadania sekcji żeńskiej w klubie by dostać licencję na grę w Ekstraklasie to dopiero początek szerszych zmian zaplanowanych na przyszłe lata.(U nas i tak się to czasem obchodzi likwidując sekcję seniorską i zostawiając jedynie młodzieżową grającą w okręgówce - tak by zaoszczędzić te kilaset tysięcy złotych.. co jest żałosne biorąc pod uwagę, iż całościowe budżety klubów Ekstraklasy to kwoty rzędu 40-150 milionów.)
Niebawem UEFA wprowadzi do klubów obowiązkowe parytety (podejrzewam że na początek 10-15% i będzie to stoponiowo zwiększane co jakiś okres). Znając nasze podwórko wszyscy jak zwykle obudzą się z ręką w nocniku bo skąd nagle wziąć osobowo 15% sędzi, fizjoterapeutek, asystentek, mendżerek, trenerek, działaczek - dla całego futbolu klubowego w PL. Środowisko zabetonowane nawet dla "swoich", nie wspominając już o kobietach a tu trzeba będzie wypełnić kwoty UEFA albo sypną karami lub odetną finansowanie. Tymczasem zero szkoleń, zero przygotowania kadr i wciąż ta sama spychologia i mentalność: "a jakoś to później będzie... najwyżej wpisze się żonę/siostrę/córkę/ do zarządu czy do sztabu".
UEFA rozwja pnk, do 2030 roku wpompują w tę dyscyplinę 4 miliardy złotych (miliard rocznie). Z tego co widzę u nas można na palcach policzyć tych w środowisku co odebrali wiadomość oraz zrozumieli jaki potencjał komercyjny właśnie się otwiera, niestety 95% środowiska Polskigo futbolu wciaż śpi.



