Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2528
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 484

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: emski » 15 sty 2026, 8:24

Oglądałem jednym okiem, ale nie - nic nie stworzył, jakby go ubrać w koszulkę Albacete to pomyślałbyś, że jest słaby nawet jak na drugoligowca.
Nie mogę patrzeć jak wszyscy muszą głaskać tego Viniciusa. Do momentu, gdy Xabi (wydaje się) miał kontrolę nad drużyną to wyglądał całkiem całkiem, ale od jesiennego meczu z Barceloną to jest chłop na Castillę, ale gra wszystko, bo się spłakał i wszyscy uznali, że tak musi być. Nie wiem, gdyby tak skakano wokół Courtois czy Mbappe, którzy bezustannie dowożą na boisku to możnaby na to machnąć ręką, nie w przypadku, gdy chodzi o rozwydrzone dziecko. I to takie, które od 1,5 roku gra piach, żąda za to pensji na poziomie prime Cristiano i swoim zachowaniem odrzuca każdego, więc da się go tolerować tylko w momencie, gdy jego dobra gra przyćmiewa jego zachowanie.

Chciałem też pocisnąć bekę z Arbeloi, ale to nie jego wina, że wrzucono go do toksycznego środowiska. Moim zdaniem 0% szans, że coś się z tej drużyny jeszcze urodzi, można już dzisiaj założyć kolejny stracony sezon, brawo Perez, w lecie czekamy na kolejnego trenera, który bez autonomii i wsparcia zarządu zostanie zmielony i wypluty.

Wróć do „Hiszpania”