Później, jak będę miał więcej swobody, to puszczę sobie jako podcast i przesłucham. Bo mimo rozwoju gier jako medium, to nadal mówi się wiele o negatywnym wpływie gier na osoby. Ja podkreślam, że gry w moim przypadku pomagają w kwestii terapeutycznej i są ważne dla jakiegoś zdrowia psychicznego (pomijając to, że się często denerwuje ale to detal). Więc materiał jeszcze nadrobię w korzystniejszym czasie.
Btw. Rozważam zagranie w Bloodborne na PC na emulatorze. Dzisiaj trochę posiedziałem nad konfiguracją, bo ciągle miałem problemy graficzne (wyskakujące jakieś krzaczki), ale ostatecznie pograłem z 40 min i wydaje się, że mi się udało... Żadnych błędów, tylko czasami spadki wydajności. Więc może czas na Bloodborne na PC? jeszcze potestuje, jak gra będzie chodziła bez większych błędów, to w końcu może będzie mi dane przejść tą pozycje.



