W ubiegłym roku straciłem 13-letniego psa i 19-letniego kota. Pierwszy raz w swoim życiu nie miałem psa, a później zwierzaka, bo tak zawsze od urodzenia towarzyszył mi jakiś czworonóg. Myślałem, że z wiekiem będę odporniejszy na śmierć zwierząt, a jest wręcz przeciwnie. Z tego powodu zaraz minie rok od kiedy nie mam psa. Kot jest mniej wymagający, a jednak smutno w domu bez zwierzaka, więc miesiąc temu udałem się do schroniska i zabrałem do siebie jednego z pensjonariuszy.



