Ja tam nie wiem, ale mimo wszystko potężny Vinicius to trochę inny kaliber sportowo niż Ronaldo czy Messi. Tym bardziej mnie to dziwi.
Jako, że bez emocji i całkowicie z boku sobie to obserwuje, to naszła mnie taka myśl. Real jak to Real - wiadomo, że sobie prędzej niż później z tym wszystkim poradzi. Ale nie ma już Kroosa i Modricia, a i Casemiro to nie był przypadkowy gracz. Trafić na takich pomocników nie będzie łatwo. To jedni z największych w historii tej gry. Bo zmieniali się obrońcy i gracze w ofensywie, a ta potężna pomoc służyła Realowi chyba przez dekadę. Wbrew pozorom, to może być ogromny problem.



