Moim zdaniem to jest trochę patowa sytuacja. To Perez stworzył tego ,,potwora" i pozwolili uwierzyć Viniemu, że może dosłownie wszystko zrobić i nie ponieść żadnych konsekwencji. Teraz zmiana narracji i przyznanie się niejako do błędu, to może być zbyt dużo.



