
Rekin Torres jest naprawdę elegancki, jeśli chodzi o otwarcie meczu. Cierpię na nieuchronną miłość do Joana Garcii od jakiegoś czasu, było warto czekać na ten transfer. Do 94 minuty powiedziałbym, że Barca miała mecz pod kontrolą i grali sobie na przedostatnim biegu, ale ponownie właśnie on musiał to ratować. Bramka Yamala trochę osłodziła te chwile grozy, szkoda że nie dograł dokładniej dzikowi bo przeciwko Racingowi jeszcze nie trafił. Trzeba się teraz skupić na meczu z Sociedad, bo wyjazdy tam do prostych teraz nie należą.



