Trochę się tu pomyliłem, bo taktycznie dzisiaj top. Zablokowaliśmy niemal wszystko co City mogło rozegrać, wyeliminowaliśmy szybko skrzydła i Haalanda a bez KdB już nie są aż tak groźni w środku. Niemniej, największy wkład w sukces miało dzisiaj to, że my graliśmy derby, a City wyglądało jakby to był dla nich "kolejny czwartek". Z początku trochę chaosu i szczęścia przy mocno agresywnej grze, ale koniec końców się udało. Brawa dla Carricka i całej drużyny, dzisiaj mają prawo świętować i każdy dołożył do tego cegiełkę oraz stworzyli emocje jak z najlepszych czasów za Ole.
Ale jutro zaczyna się kolejny dzień i daleko mi do jarania się Carrickiem, pomimo, że zaskoczył mnie bardzo pozytywnie i nie spodziewałem się aż takiej przemiany taktycznej w kilka dni.
Robi, robi. Od początku mówiłem, że jest zbyt młody i zbyt fizyczny, żeby go skreślać. Chłopak ma dopiero 21 lat i bardzo duży potencjał. Dalej nie uważam go za zawodnika podstawowego składu przy 4-2-3-1, ale mam nadzieję, że za parę lat będzie z niego naprawdę dobry boczny obrońca w stylu Dumfriesa albo Valencii, bo jako skrzydłowego go nie widzę w obecnym footballu.



