Adam Małysz jako prezes PZN nie przestanie chyba negatywnie zaskakiwać. Stwierdził, że nie wiadomo czy wyślemy kombinatorów norweskich (możemy dwóch) bo "na Igrzyska jedzie się zdobywać medale, a nie po doświadczenie".
Przy takim myśleniu to możemy wysłać 5 zawodników łącznie ze wszystkich sportów (pewnie tylu realnie ma jakieś szanse na medal biorąc pod uwagę poziom sportowy, a nie wypadki losowe jak warunki, dyskwalifikacje, kontuzje rywali), reszta niech w domu siedzi.
Każdy z tych sportowców poświęca życie i podporządkowuje wszystko pod to, żeby zdobyć kwalifikację na najważniejsze zawody dla każdego sportowca, ale widocznie dla zarządu nie ma to sensu jeśli poziom jest słabszy niż czołówka światowa. Będąc zawodnikiem to bym się wkurwił na takie słowa.



