Skończyłem go ostatnio i muszę przyznać, że za mądra ta książka na mnie.
Po przeczytaniu zastanawiałem się jakby to wyglądało w ekranizacji i (o dziwo lub nie) już się tego podjęto - jest 4 odc. polski serial na TVP VOD, który zacząłem oglądać, ale porzuciłem na rzecz 10 odc. ruskiego serialu na CDA. Po 9 odcinkach przyznam, że baaardzo dobrze to zrealizowano, chyba praktycznie 1:1, co prawda wygląda to czasem jakby produkcja była hmmm sztuką teatralną, ale nie będę się czepiać. Do tego inaczej wyobrażałem sobie Wolanda, nie potrafię opisać jak, ale nie jak w serialu.
Tej zimy chciałbym przeczytać skromnie ze 3 książki i pomyślałem żeby iść w inne jakieś wybitne dzieło (Zbrodnia i kara), ale na razie starczy mi cięższej literatury hehe.
Postanowiłem zatem rozstrzygnąć spór @futbolowa i @Chlopaczek, o to czy Magiczne lata są książką godną polecenia.



