A może po prostu król jest nagi? Zamiast 'tam jest coś więcej, co jest za mądre na mnie' moze być tak, że tam niczego głębokiego nie ma. Jedynie coś dziwnego.
Pamiętam, że jak czytałem tę ksiażkę to byłem mocno rozczarowany. A fantastykę czy realizm fantastyczny lubię (pozdro, @10).
Ciekawe jakbym teraz to odebrał jednak. Bo czytając to dawno temu byłem świeżo po przeczytaniu ksiażki Zbrodnia i kara, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Miałem nadzieje, że Mistrz i Małgorzata też mi się spodoba, więc oczekiwania spore. Ale też to całe skakanie po wątkach oraz stylach/konwencjach było irytujące. I jeszcze ta końcówka pełna patosu. I diabeł, który nie jest nawet w 20% tak ciekawą postacią jak Mefistofeles w Fauście.
Inna sprawa, że w LO nauczycielka próbowała nas przekonać, że diabeł jest zły do szpiku kosci, ale ludzie są jeszcze gorsi. Co mi srednio pasowało do książki, gdzie wśród najgorszych występków diabła są jakieś przemiany pieniedzy w papierki, znikające ubrania, komuś głowę na chwilę urwał, itp.



