to ja mam jeszcze inaczej - fantatystyki nie lubie, a 'mistrz i malgorzata' podobal mi sie i za dzieciaka, i obecnie (akurat z rok czy dwa temu sobie odswiezylem, zeby sprawdzic czy cos sie w tej materii zmienilo)
'zbrodnia i kara' jako lektura tez mi bardzo siadla, ale nie wracalem od tamtej pory, wiec nie wim
z rosyjskich klasykow niedawno przeczytalem inna powiesc dostojewskiego - 'idiote' - no i tutaj szczerze mowiac niespecjalnie mialem wrazenie, ze obcuje z wielka literatura



