I u mnie poprzedni rok z czytaniem kiepski. Ale faktycznie coś w tym jest, mam wrażenie, że nawet w tym temacie ruch mniejszy niż jakiś czas temu.
Wreszcie zacząłem te Chłopki. Niby czytam, ponad setka stron pękła, ale nie załapałem jeszcze takiego flow, że pochłaniam kartki jak książkowy głodomór. Sporo listów pisanych językiem tamtych czasów, więc może dlatego trudno się rozpędzić. Mimo wszystko tematyka ciekawa, a historie dość mocne.



