Kocham, moja książka numer 1 z czasów podstawówki.
Bardzo mi się podobała, mocno daje do myślenia. Trochę łagodnie zaczęłam podchodzić do zimnych relacji, jakie panowały w mojej rodzinie do kilku pokoleń wstecz.Zygmunt-1 pisze: ↑20 sty 2026, 7:04Wreszcie zacząłem te Chłopki. Niby czytam, ponad setka stron pękła, ale nie załapałem jeszcze takiego flow, że pochłaniam kartki jak książkowy głodomór. Sporo listów pisanych językiem tamtych czasów, więc może dlatego trudno się rozpędzić. Mimo wszystko tematyka ciekawa, a historie dość mocne.


