A co naprawiałeś?
Drezno spoko, ale byliśmy rok temu latem i było nieznośne od strony betonozy. Na pewno wrażenie robią te potężne starówkowe budowle z piaskowca, aczkolwiek moim zdaniem znacznie bardziej kameralne Goerlitz z tymi wszystkimi swoimi kamieniczkami i klimatyczną, filmową, starówką jest ciekawsze, a bliżej.
Oj, zapuszczone to nie, to już bardziej opuszczone. Przejechałem rowerem szlak Nysa-Odra i te wszystkie przygraniczne wioseczki i małe miasteczka są słabo zaludnione, ale naprawdę wypielęgnowane. Pod tym względem jeszcze mamy trochę do nadrobienia, bo po przekroczeniu granicy od razu wiesz, że to Polska, patrząc po tym, jak wygląda to u nich, a jaki bajzel często my mamy na podwórkach (choć oczywiście ta dysproporcja się zmniejsza).



