Pogoń Szczecin (zbiorczy)

ciernisty
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 04 wrz 2022, 22:10
Reputacja: 23

Pogoń Szczecin (zbiorczy)

Post autor: ciernisty » 21 sty 2026, 18:17

Przema pisze:
20 sty 2026, 19:59
ciernisty pisze:
17 sty 2026, 16:15
jesli popatrzymy na komplet transferow wychodzacych z Pogoni w ostatnich latach to bardzo szybko dojdziemy do wniosku ze zdecydowana wiekszosc z nich przepada, ten odsetek wsrod graczy wyjezdzajacych za granice jest jeszcze wyzszy
Chcialem jeszcze do tego wrócić. Że można robić to dobrze, od lat pokazują w Poznaniu. U nas przez lata było słychać o mitycznej akademii a jak przyszło co do czego to był Kozlowski, Łęgowski a wcześniej Zwolinski. Kowalczyk, Smoliński to typowe sredniactwo w ekstraklasie albo i niżej. Powód tego jest dość prosty i wytłumaczenie może być obecna sytuacja Paryzka, Wojciechowskiego i pewnie zaraz też Holewinsiego. W przypadku tych trzech gagatków sytuacja jest jeszcze bardziej brutalna, bo od lat wiadomo że to duże talenty nad którymi trzeba pracować żeby zapewnić im optymalny rozwój. W ostatnich miesiącach jedyne co im zaoferowano to dziwne gierki wokół kontraktu. Zamiast iść na wypożyczenie i regularnie grać w ostatnich miesiącach to chłopy zostały ściągnięte na końcówkę obozu w Turcji jako zapchajdziury i zmarnują kolejną rundę między ławka a gra w rezerwach i tym samym w najlepszym wypadku wyhodujemy kolejnych Smolińskich, którzy jadąc na łatce talentu w najlepszym wypadku za kilkaset tysięcy euro pojadą gdzieś na zachód żeby zostać brutalnie zweryfikowanym.
Dość powiedzieć że inne transfery out które jakoś tam wypaliły to Walukiewicz czyli produkt Legii i Piotrowski, który potulal sie na wypożyczeniach i trochę się ograł. Aktualnie Pogoń nie ma nic do zaoferowania młodym piłkarzom i gdyby nie gierki w biurach to pewnie tych trzech młodych już by to nie było. I wyszłoby dla nich sto razy lepiej jakby ich przejął np. Lech
swego czasu ukuto teorie jakoby poziom szkolenia mlodziezy w Pogoni Szczecin zaliczal sie do scislej polskiej czolowki, w pewnym momencie mozna bylo w to nawet uwierzyc, sam dalem sie zwiesc, zwlaszcza kiedy udalo sie sprzedac Kozlowskiego i Benedyczaka, z drugiej strony mowia sie ze jestes tak dobry jak twoj ostatni mecz, moglibysmy to sparafrazowac i napisac ze poziom szkolenia jest tak dobry jak twoj ostatni transfer, po duecie K & B udalo sie jeszcze 2 sezony pozniej dobrze opylic Łegowskiego i na tyle w temacie

talenty sa jakie sa, ale regularna gra w najwazniejszym zespole wypromuje nawet rzemieslnika, tu jest wlasnie pies pogrzebany, nasi juniorzy od pewnego czasu nie sa w stanie zaistniec na powaznie w seniorskiej druzynie, i jesli mam byc szczery to patrzac na ich gre trudno mi winic trenerow pierwszej druzyny za takie a nie inne decyzje, a zabieranie juniorow na obozy przygotowawcze gdzie graja calkiem sporo to chyba tylko jakies prymitywne alibi ktore jednak nikomu nie sluzy, kibice patrzac na zestawienie minut w sparingach wierza ze zobacza w Ekstraklasie nowe objawienia, juniorzy przezywaja bolesne rozczarowanie bo pewne sadzili ze po tylu minutach dostana wiecej szans w ligowej mlócce, a trenerzy uspokajaja sumienia bo teraz trudno im zarzucic ze nie probowali


przy okazji jedna rzecz mnie teraz zastanawia...

Kozłowskiego sprzedano za 10 czy tam 11 milionow, jak wiemy ktos tam zachachmecil dobra polowe a do klubu trafilo tylko 4mln zł, zestawmy ten fakt z twierdzeniem ekipy Mroczka ze zapisali oni w budzecie klubu coroczna pozycje uwzgledniajaca jeden soczysty transfer wychodzacy (miedzy innymi dlatego budzet mial sie nie domykac bo nie bylo takich transferow), moje pytanie brzmi, czy ta pozycja w budzecie uwzgledniala dochody transferowe okrojone o polowe tak jak w przypadku Kozłowskiego czy 100% kwoty transferowej :D

Wróć do „Polska”