Patrząc na Lecha to można powiedzieć ze jedno nie wyklucza drugiego. Polskie kluby mają niby wysokie budżety ale trzeba było Dobrzyckiego w Widzewie żeby polski klub z argumentami zaczął rozpychać się na rynku transferowym na poważnie. Reszta to inna liga i muszą stawiać na inny model. Lech robi to świetnie bo ma dobrą szkółkę i pomysł na tych zawodników. Idą na wypożyczenia i stopniowo coraz wyżej się pną. Dodatkowo nie zdarza im się wypuścić z rąk swoich talentów a w Legii mam wrażenie że co kilka miesięcy budzą się z ręką w nocniku. Czasem uda się kogoś zatrzymać a czasem za frytki ktoś odchodzi do konkurencji. Wiadomo że grając o najwyższe cele trudno tych młodych wkomponować w skład, ale zamiast wozić ich po pastwiskach z rezerwami warto wypożyczać do 1 ligi. Takie ścieżki przetarli Puchacz, Moder, Skoras chyba też, choć tam chyba też był grany Rakow już w ekstraklasie, no generalnie tak to powinno wyglądać.
Legia może sobie gadać o presji i wielkości ale swoim zarządzaniem sprawili że to tylko puste słowa a papier wszystko przyjmie. Brawo Mioduski, bo zmarnować taki potencjał to naprawdę jest wyczyn.



