Chłopaki są na takim etapie że przegrywają z Marusiakiem. No ale z drugiej strony co ma powiedzieć, musi brnąć jak ten buldog na wyścigach.W rozmowie po piątkowej rywalizacji na Heini-Klopfer-Skiflugschanze wrócił też temat składu na igrzyska. Trener przyznał, że decyzja była bardzo trudna, ale - jak podkreślał - została omówiona z zawodnikami.
- Zrobiliśmy spotkanie zaraz po Zakopanem: sztab, zawodnicy. To była bardzo trudna decyzja, zdawałem sobie z tego sprawę od początku. Porozmawiałem z każdym - także z tymi, którzy nie zostali nominowani: z Piotrkiem, Dawidem i Maćkiem. Wszyscy to zaakceptowali. Walczymy dalej.
Mówił też wprost, że wybór - choć odważny i obarczony ryzykiem - ma według niego sens sportowy.
- To jest ryzyko. Zdania nie zmieniam - pojedziemy tam dobrze przygotowani i będziemy walczyć o medale.


