Swoją drogą najgorsze są te MŚwL. Domenowi obniżają obligatoryjnie belke o 3-4 stopnie, gdzie tu fair play, gdzie równe zasady dla wszystkich?
I tak prowadzi, ale odległości uzyskuje takie same jak zawodnicy 20 lat temu na mniejszych skoczniach:
Z jednej strony loty miesiąc przed IO to słaby termin, z drugiej, jak już są, to naprawdę mogłyby być dobrą reklamą dyscypliny, gdyby pozwolili skoczkom osiągać wyniki na miarę ich możliwości, a przez te zachowawcze obniżanie belek te zawody są takim festynem na pół gwizdka, byle odhaczyć w kalendarzu.



