Między innymi przez takie myślenie coraz częściej dochodzi do głosu prawica. Jeżeli ktoś jest [ch**] z punktu widzenia liberałów, znaczy, że musi być [ch**] po całości i kieruje nim tylko i wyłącznie zło. Gówno prawda.
Sam nie lubię Trumpa i uważam, że całokształt jego działań jest negatywny i dla Amerykanów i dla Świata Zachodniego, a niejedno jego działań faktycznie wygląda tylko jak pompowanie ego. Ale trzeba naprawdę wiele niechęci oraz zaślepienia, żeby nie zauważyć, że wiele działań faktycznie ma na celu dobro USA, a czy robi z siebie dupka dla konieczności, czy z przyjemności, tego najprawdopodobniej nigdy się nie dowiemy.



