Gdyby nie Eintracht to z całą pewnością bym stwierdził, że Wolfsburg ma najbardziej nieporadną defensywę w lidze. Takie Heidenheim to ogólnie najmniej jakościowa kadra w stawce, więc ciężko się czepiać, natomiast VfL biorąc pod uwagę jakość piłkarzy i to jak się całościowo prezentują... no niepojęte. Straszne kuriozum.
Finalnie pewnie się utrzymają, następny sezon będzie lepszy, a potem powrót i znowu marazm. W taki cykl wpadają. W sumie to samo trochę FSV Mainz, tylko tam ma miejsce po dobrym sezonie zwykle heroiczna walka o utrzymanie, ale taka pozytywna z jajem i rosnącymi emocjami, co często się po prostu dobrze ogląda. Także liczę na Mainz.



