Nie wiem czy oglądałem jakiś inny jego film, ale jeśli jest tak, jak mówisz, to nie dziwota, że może już męczyć i pogarszać odbiór filmu.
Obejrzałem tych Grzeszników, co dostali rekordowe 16 nominacji do Oscarów. Lubię klimat lat 30. XX wieku (i XIX), więc tu plus, fabuła dosyć nietypowa, ale jakaś jednak miałka i wydaje mi się oklepana. Niektóre sceny dobre, więcej chyba jednak złych, w tym hit hitów - strzelanina pod koniec (').
Dobrze opisał ktoś ten film: "połączenie lat 30., wampirów i musicalu", eee to chyba nie może wygrać dużo nagród...
Ode mnie i kobity ta sama nota: 6/10.



