No dobra ale ustalmy fakty.
Gość bierze bron na pikiete przeciwko Ice Ice Baby. Rzucają sie na niego i mu te bron wyjmują (1 agent). W trakcie tego zamieszania go zabijają
Jasne ze przekroczenie uprawnień przez ice i do tego brak koordynacji (tak z innej beczki zaczynają mi te sluzby przypominać umiejętnościami polska policję, czyżby tez mieli braki kadrowe?)
Ale jak idziesz na demonstracje z bronią i ktos Ci musi siłowo wyrywać to chyba bierzesz na klatę ryzyko ze Ci sie cos stanie c'nie?
Volenti non fit iniuria



