No dobra, zgadzam sie ze ktos moze byc dobry i wygrywac, ale w sprincie jest tak ze istnieja dwa rodzaje biegaczy(L)egionista pisze:snake a ja myślałem że kiedyś Gatlin będzie dobry i może pobić Rekord Świata
Ci dobrzy, ktorzy przewaznie wygrywaja, malo startujac, np. Maurice Greene, ktory juz dwa lata temu wypadl ze swojej najlepszej kondycji i juz nigdy nie bedzie taki dobry jak kiedys. Innym tego typu sprinterem byl Carl Lewis, pewnie tez takim bedzie Asafa Powell, ktory do dzisiaj posiadal rekord swiata i ktory jest jeszcze zamlody zeby go tak oceniac.
Potem jest droga grupa sprinterow, ktorzy czesciej biegaja i czesciej wygrywaja, ale nie sa w stanie przekroczyc 9.90. Najlepszym przykladem byl Montgomery, ktorego zlapali na dopingu niedawno, wiec sie nie liczy, albo Leonard Scott, Tyson Gay i byl jeszcze taki jeden brytyjczyk, ale nie pamietam jak sie nazywa. Oni sa bardzo szybcy, ale nigdy nawet sie nie zblizyli do rekordu swiata. IMO Garlin zawsze nalzeal do tych drugich. Nawet jak wygral na Olimpiadzie, myslalem ze to byl przypadek.
Mam nadzieje, ze za 20 lat rekord swiata bedzie ponizej 9.72.



