Moja Zośka miała parę treningów przy -14 i uważam to za przewalone. Na szczęście to było akurat na boisku SMS, a nie na stadionie, więc mogliśmy się z rodzicami skryć w budynku. Bo tym młodym to w ogóle nie przeszkadza. Grają w termo i jeszcze się upierają, że „przecież ciepło jest”


