Chłop co formę ostatnio zrobił, a już zjazd do bazy.
Niesamowicie szkoda, bo po fatalnym wejściu do zespołu odnalazł swoje miejsce, złapał ostatnio świetną formę, do nadludzkiego atletyzmu dodał jeszcze jakości z piłką przy nodze i naprawdę fajnie się go oglądało.
Mam nadzieję, że nic nawracającego w przyszłości, bo szkoda tracić takiego dzika fizycznego. Pewnie jakiegoś poziomu nie przeskoczy i np. nie będzie z niego wybitnego technika, ale jego atletyzm jest niesamowity, a dodatkowo chłopak ma charakter, bo wyszedł z największego dołka, gdzie nawet trener publicznie go skrytykował, i koniec końców ostatnio był kluczowy.
Zdrówka Ballon D'Orgu.



