No tak, tylko tylko fajnie jak powiesz tej kasjerce "dzień dobry" czy "do widzenia", a ona odpowie i nie ma przy tym grymasu jakby ją zesłali na odrabianie godzin społecznych na tę kasę. Albo przewracanie oczami czy bycie niemiłym w stosunku do starszych ludzi, którzy np. mają problem z przeliczeniem drobniaków i dają na dłoni monety. Czasem taka kasjerka nie musi się odzywać żeby było widoczne jej podejście do klienta. Jednak praca z ludźmi wymaga jakichś podstaw.Mr.Chris pisze: ↑28 sty 2026, 10:55Chodzisz do sklepu flirtować z kasjerkami? Ja samoobsługowa mode nie licząc jak mam naprawdę ogromne zakupy co jest rzadkością, ale nawet przed samoobsługowymi to zwykle było przyjść, poczekać aż skasuje, zapłacić i pójść. W 99% przypadków "rozmowa" ograniczała się do "dzień dobry" oraz "dziękuję i życzę spokojnego dnia/wieczoru" z mojej strony oraz "dzień dobry", "do widzenia" czy ewentualnie "dziękuję i wzajemnie" ze strony kasjerki.



