Ale ja w to nie mieszam ani Trumpa ani Bidena. Nie jestem fanem zadnego z nich i szczerze mowiac z mojego punktu widzenia jest to obojetne jak oni sobie tam radza ze sluzba zdrowia. To sprawa Amerykanow, moze sie komus to podoba, a moze nie.Duma Katalonii pisze: ↑28 sty 2026, 11:27No skoro administracja Trumpa zwiększyła wydatki na opiekę zdrowotną o podobnym procent jak administracja Bidena, to "bezzasadne" jest krytykowanie Trumpa teraz jeśli nie krytykowało się wcześniej ekipy Bidena za to samo.
Uwazam, ze sam system w sobie jest spora patologia i tyle.
To troche tak jak u nas i widze ze idealnie wpisujesz sie w obrazek polaryzacji spoleczenstwa, gdzie w odpowiedzi na krytyke swojej opcji politycznej trzeba od razu wspomniec o opozycji albo o poprzedniku. W przypadku naszej sluzby zdrowia, to lata zaniedban i beznadziejnej polityki, nie przypiszesz tego ani SLD, ani PO, ani PIS, bo wszyscy rowno sa w tym umoczeni i maja krew na rekach. W USA pewnie mozna to podoobnie spuentowac bo mimo mozliwosci i sprawowanej wladzy jakos wyraznie na plus sie to nie zmienia.
I nie bardzo wiem co chcesz udowodnic tymi wpisami i do czego dazysz? Czy trzeba wydawac pieniadze na sluzbe zdrowia? Trzeba. Czy trzeba duzo wydawac? No trzeba. W tym wszystkim jeszcze trzeba wiedziec na co i jak wydawac, a tu jest problem jesli chodzi o amerykanski system.
Co z tego, ze wzrosly wydatki za kadencji Trumpa? Tam tez jest problem demograficzny, spoleczenstwo starzejace sie, nie ma rownego dostepu do sluzby zdrowia wiec oczywistym jest, ze ratowac taka sytuacje mozna dosypujac kase co roku, bo problemy rownolegle sie poglebiaja. Zupelnie jak u nas. To nie idzie na inwestycje czy polepszenie sytuacji tylko utrzymanie systemu przy zyciu. Zrodelko w koncu sie wyczerpie albo zostana wykorzystane mozliwosci. Tyle.
No tak, tylko to zadne oficjalne dane, a jedynie estymacje "amerykanskich naukowcow" a takie rzeczy mozna podciagnac pod kazda chciana teze. W USA blad medyczny nie jest podawany jako przyczyna zgonu. Zreszta jesli chodzi o kraje europejskie to tez ciezko znalezc takie dane zeby rozsadnie o tym dyskutowac.Duma Katalonii pisze: ↑28 sty 2026, 11:27Swoja droga to za 10% śmierci w USA odpowiedzialne są błędy w sztuce lekarskiej
Jak juz chcemy sie skupic na liczbach to podoba mi sie statystyka dla osob ponizej 75 roku zycia: preventable mortality, czyli zgony ktorych mozna uniknac dzieki profilaktyce i dzialaniom publicznych instytucji (np. szczepienia, propagowanie zdrowego trybu zycia itd.) i treatable mortality, czyli zgony ktorych mozna uniknac dzieki szybkiej diagnostyce i szeroko pojetej skutecznej opiece medycznej i tu wyraznie widac jak w USA sytuacja wyglada zle. Dane z OECD:
PM:
USA: 217/100.000
Polska: 202/100.00
Dania: 120/100.000
średnia OECD: 145/100.000
TM:
USA: 95/100.000
Polska: 114/100.000
Dania: 55/100.000
średnia OECD: 77/100.000
Zwlaszcza w przypadku preventable mortality wyglada to zle, jesli nawet w Polsce wyglada to lepiej niz w USA, trzymajcie sie tam w tej Ameryce demokraci i republikanie.
Swoja droga powiedz co chcesz udowodnic, bo nie bardzo wiem, zaczelo sie od wosp, a z tego jasno wynika, ze mimo duzych nakladow finansowych, tak w Polsce jak i w USA systemy sa niedoinwestowane. U nas WOŚP kupuje sprzety, z ktorych szpitale korzystaja. Tak, to jest porazka panstwa, ze system musi z tego korzystac i pewnie ma to na stale wliczone w budzet, ale z drugiej strony co jest zlego w corocznym zrywie ludzi i firm ktore daja na to kase? Gdyby nie daly to albo by tych sprzetow nie bylo albo kasa na nie zostalaby przesunieta w budzecie i np. jakis procent ludzi nie moglby skorzystac z profilaktyki albo planowane zabiegi zamiast w 2026 odbylyby sie np. w 2029. Co roku z podziwem patrze na ta walke z wiatrakami i nie bardzo rozumiem intencje ludzi krytykujacych wosp, zwlaszcza ze to ta grupa jest najglosniejsza. Ciezko mi powiedziec kto wrzuca do puszki, ale kto nie wrzuca to juz latwo palcem wskazac, bo widac chec pochwalenia sie. Nie chcesz pomagac, to chociaz nie przeszkadzaj.
Btw mam nadzieje ze nie pojawi sie tu magiczna fraza o pełnej prywatyzacji służby zdrowia.



