U mnie odwrotnie. Chciałem nastawić budzik na 1:35, ale chyba wkradł się jakiś miss click. Wyszło, ze zadzwonił, ale o 2:35. Oglądałem 2 seta. Na początku cyrki z wydłuzoną przerwą toaletową między setami w wykonaniu Świątek. Po pierwszym gemie kolejna gra aktorska, miała być krótka przerwa na zmianę stron, a Iga zaczęła na nowo wiązać włosy i chyba zmieniać czapkę, na co miała przeciez czas w przerwie między setami. Duzo nerwów, elektryczne granie. zero reakcji na wskazówki Belga, wręcz oburzenie jak śmie cokolwiek doradzać.
Plan minimum wykonany, bo nie było z kim wcześniej za bardzo przegrać. Myśle, ze Iga moze być zadowolona osiągając ćwierćfinał, bo jednak Rybakina była wyraznie lepsza. Super serwis Eleny dzisiaj



