No ja przez ostatni tydzień spałem w 5 różnych miejscach, jezdzac miedzy nimi pociągami - więc dochodziło jeszcze ciągnięcie walizki z dworca na metro, z metra do biura, z biura na metro, z metra na pociąg, z pociągu na tramwaj... a i tak zamiast sie wkurzać na śnieg to bawi mnie jak mi walizka śmiesznie podskakuje na kawałkach lodu.
A propos - kupiłem tę walizkę za 170 zł blisko 10 lat temu i świetny zakup. Używam jej wszędzie jak jadę, pożyczałem też rodzicom czy siostrze, nie dbam o nią wcale, wielokrotnie sluzyla mi za miejsce do siedzenia nawet przez długie godziny i wciąż w idealnym stanie. Żadnych problemów z kółkami, żadnych problemów z wysuwaną rączką.



