Mam wrażenie że z nim byłoby jak z D. Szymanskim. Dużo gadania, spore nadzieje a na koniec weryfikacja dość brutalna. Za każdym razem jak go widzę w reprezentacji to zadaje sobie pytanie jakim cudem mimo tej przeciętności zdołał się utrzymać w kadrze tyle lat. Dzięki temu może wybrzydzać jeśli chodzi o nowy klub, ale według mnie sportowo to mu bliżej do Motoru Lublin czy GKS Katowice niż do takiej Legii która szybko chce wrócić do czołówki.



