Nie przesadzałbym z tym rządzeniem. Jest ich czterech, ale tak naprawdę tylko Alvarez może być traktowany jako gwiazda- jest już długo i miał mecze, w których błyszczał. A po zimowej rewolucji to może mieć problem z pierwszym składem. Podobnie zresztą jak Baena, któremu o plac łatwo nie będzie, a jesienią pokazał, że taki z niego trochę jeździec bez głowy (no i pudło sezonu w Gdańsku). A Isaac dopiero przyszedł, także zobaczymy co z niego za zawodnik.
No, jak sobie człowiek popatrzy na skład z meczów LM to faktycznie inna epoka- cudzoziemiec był wyjątkiem.



