Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: HMK » 29 sty 2026, 17:39

Boromir pisze:
29 sty 2026, 17:27
Ja nie wierzę w ten wynik. 152 km to jest jakiś absurdalny rekord świata. 152 km na 11 zawodników wychodzi 13,8 km na jednego zawodnika. Z Trubinem. Daj Trubinowi te 5 km i wyjdzie prawie 15 km na każdego zawodnika z pola. To przecież u nich środkowy pomocnik musiałby zrobić z jakieś 17 km w meczu. Gdzie rekord Premier Legaue to chyba 13,5 Kulusevskiego.

Nierealne.

Nawet te 142 Realu IMO zawyżone z jakieś 20 km.
No wygląda to absurdalnie wysoko, ktoś się musiał walnąć, ale wpis brałem z Twittera, a sama oficjalna strona UEFY podaje te dane. Może wliczyli piłkarzy co się rozgrzewali. Natomiast jestem w stanie uwierzyć w różnicę DK, czyli 10 km między drużynami.

@Samuraj, etap, gdzie RMCF wpadał do czołowych klubów i brał ich gwiazdy za gotówkę to był mniej więcej gdzieś koło 2009 roku. Dobrze, że wiesz że Erling jest nierealny, ten Vitinha (choć chciałbym tu mocno tego małego skurczybyka) jest jeszcze mniej realny ze względu na relacje na linii Paryż-Madryt, a może jedynie na Nico byłaby szansa (tj. tego Niemca o trudnym nazwisku).
Fakty są takie, że albo ryzykujesz z juniorem (a na to teraz nie będzie czasu), albo liczysz na kogoś z wolnego transferu (a teraz chyba aż tylu ciekawych nazwisk nie będzie co wcześniej), albo kupujesz gracza co już coś zaprezentował w Europe i liczysz, że rozwinie się na TOP poziom. I podejrzewam, że ten trzeci wariant to jedyne wyjście na najbliższe okienko, bo nie będzie tu żadnego Vitinhii, żadnego Erlinga, a trzeba będzie kombinować. Tylko że do tego Perez musiałby oddać lejce dyrektorowi sportowemu, którego nie ma i trenerowi, który musiałby mieć jego pełne poparcie w tym też w kontroli nad piłkarzami. Dobrym kandydatem wydaje się być Xabi Alonso, ostatnio bezrobotny. Szkoda że nie dostał ani wsparcia w wojence z fawelarzem oraz kreatywnego pomocnika.

Wróć do „Hiszpania”