Zauważalna jest chyba tendencja odchodzenia od mediów społecznościowych; osobiście niedawno odinstalowałem Twittera, nie wchodzę na niego już wcale sam z siebie, a jedynie jak mi ktoś coś podeśle. FB i Instagram mam, ale nie używam przez apki, a przeglądarkę, co jest bardziej "czasochłonne", a zatem i zniechęcające. Ogólnie to na FB jestem średnio raz dziennie, a na Insta wchodzę dopiero od piątku po pracy do niedzieli wieczór + w dni wolne. Tak sobie narzuciłem i może to głupie, ale cieszę się, że mam limity i się ich mocno trzymam.
Polecam każdemu.



