Z tym instagramem to pełna prawda. Trochę w ostatnim roku pojezdziłem po Polsce czy sąsiednich krajach na wydarzenia taneczne. Na koniec takiego weekendu ludzie się wymieniają kontaktami ze sobą. I o chcę utrzymać kontakt do jakiejś osoby w moim wieku to pytam czy ma konto na FB i praktycznie zawsze ma. Natomiast jak wymieniałem się kontaktem z jakąś dziewczyną młodszą o 10 czy 15 lat to częściej pytały najpierw o instagrama albo w ogole instagram to była jedyna opcja.
Nie mówiąc o tym, że jak w pociągach wiele razy widziałem jak jakieś osoby w wieku licealnym czy studenckim się poznawały w pociągu, to praktycznie zawsze wymieniały się kontaktem na instagramie.
A co do linkedina to niby wiem, że to jest portal spolecznościowy, ale zawsze mnie to zaskakuje, że ludzie faktycznie go tak traktują. Przez ostatnie 10 lat wchodziłem tam tylko jak dostałem jakiegoś maila z informacją o zaproszeniu/wiadomości albo jak sam chciałem zmienić pracę i wchodziłem żebu uaktualnić swój profil i zaznaczyć, że szukam pracy. Ostatnie na co mam ochotę to przeglądanie marketingowego bełkotu jaki tam jest.
Co w sumie dotyczy też komentarzy pod jakimiś otwartymi postami na FB, szczegolnie politycznymi - gdzie i tak nie wiadomo czy pisze to realny człowiek czy jakiś bot.



