Polska liga już tak ma, że mistrz trafia na jakichś lojtkow z Estonii czy Litwy i raz wystarczy wygrać aby grać na jesień w Europie.
Tak miała chociaż Jagiellonia.
Ja uważam, że nieistotne kto jest w pucharach bo polskie drużyny mają swój sufit bardzo nisko bo Genk w parę minut wyjaśni Lecha, Legia prawie odpadanie z Hibernanianem czy ktoś tam odpadnie z Islandczykami.
Czy Lech, czy Górnik gra w pucharach to szansa na jakikolwiek sukces jest mierna i irytuje mnie umniejszanie tym powiedzmy mniejszym gdzie faktycznie mają lepszy sezon niż te bardziej znane drużyny.



