Tyle to wiem, tylko za cholerę nie rozumiem, czemu chciał to zrobić tak nonszalancko i ekwilibrystycznie. Mógł to zrobić w najprostszy możliwy sposób. "Techniczne" wywalenie piłki na aut dalej jest wywaleniem piłki na aut. Trzeba mieć niezłe siano w głowie, żeby przy takim czyszczeniu sytuacji próbować jakichś fajerwerków. Mam nadzieję, że ktoś mu to w szatni wytłumaczy.



